Posts Tagged ‘xian’

OLYMPUS DIGITAL CAMERARuch uliczny w Chinach jest jedną z rzeczy, które obawiam się że u nas by nie zdały egzaminu. Pierwszym charakterystycznym elementem jest trąbienie ostrzegawczo-wszechobecne. Skręcam to zatrąbię, wyprzedzam a to może, dojeżdżam do skrzyżowania to może klakson. Po kilkunastu dniach jednak da się zauważyć, że ma to swoje plusy. Kolejnym elementem jest ogromna ilość samochodów i podobna ilość motorów, skuterów i pojazdów zbudowanych na bazie motoru. Często gdy te dwu lub trzykołowe pojazdy dojeżdżają do skrzyżowania i mają czerwone zamieniają się w pieszych i przejeżdżają po pasach. I tu dochodzimy do tematu pieszych, z których bardzo wielu zwłaszcza w Pekinie nie widzi czerwonego światła. Przechodzi się przez ulicę zawsze i wszędzie (co również po kilku dniach jest do przywyknięcia i używania). Podobno podczas naszego pobytu wprowadzono nowe prawo wprowadzające mandaty za przechodzenie na czerwonym ale wiele to według mnie wizualnie nie zmieniło. Finalnie też zazwyczaj panuje zasada większego pojazdu i właśnie te mają pierwszeństwo w sytuacjach dziwnych a tych nie mało. Pozytywne na pierwszy rzut oka jest jakoś samochodów na chińskich droga (mało które mają więcej niż 3-5 lat). W całym kraju buduje się wiele autostrad a każde większe miasto ma co najmniej kilka (Pekin 7) ringów – wewnętrznych obwodnic lecz korki mimo tego są ogromne. Europejskie prawo jazdy w Chinach jest nieważne trzeba zdać dodatkowe egzaminy. Może to i dobrze;)

Widok z hotelu na skrzyżowanie w Xi`an

Po dwóch tygodniach jesteśmy już w domu. Dwa tygodnie pełne interesujących miejsc, ciekawych potraw, zderzeń kulturalnych i eksperymentów kulinarnych. Plan wykonany prawie w stu procentach. Czas wrócić do rzeczywistości a lada dzień spróbuję opisać najciekawsze zdarzenia, smaki, miejsca 🙂Image

Prawie półmetek

Posted: Kwiecień 13, 2013 in Podróżnicze
Tagi: , , , , ,

Prawie połowa za nami. Odwiedziliśmy już Pekin, Xian a aktualnie jesteśmy w Chengdu. Wczoraj wieczorne spacery po mieście a dzisiaj jedziemy do pand 🙂 Dużo wrażeń, dużo lokalnych przysmaków 🙂

Jutro wylot. Noclegi jakieś na oku mamy, bilety na pociągi są w większości załatwione. Co zobaczyć? To na pewno zweryfikujemy na miejscu. Pogoda u nas nie rozpieszcza lecz w Pekinie też nie najlepsza przy dość wiosennej pogodzie w dzień ( około 10-15 stopnie) w nocy dochodzi do zera. Na szczęście Pekin jest najzimniejszym punktem z naszej wyprawy 🙂 Odliczamy godziny – Jak się uda będziemy pisać 🙂1